Niektórzy z nas jeszcze pamiętają czasy, w których producentom samochodów zależało na tym, by stworzyć jak najlepsze i jak najmniej awaryjne auta. Nie bez powodu do dziś popularnością cieszą się stare mercedesy, pasaty czy volkswageny, które na swoim liczniku dobijały, a nawet spokojnie przekraczały milion kilometrów. Czasy te, jak wiemy, niestety powoli odchodzą w niepamięć. Inżynierowie coraz częściej stawiają na produkowanie aut w taki sposób, by nie móc ich używać zbyt długo, a wszystko po to, by napędzać gospodarkę.
Najbardziej popularnym sposobem na kontrolowaną awaryjność samochodów jest stosowanie tak zwanych modułów. Polega to na łączeni elementów w duże moduły, co powoduje, że przy awarii kierowca sam nie może sobie poradzić z uszkodzeniem. Większość modułów wymaga interwencji autoryzowanego serwisu, co niejednokrotnie niesie ze sobą niesamowicie duże koszty. Tego typu działania mają na celu zmuszenie kierowcy do zakupu nowego auta, zamiast ciągłego serwisowania posiadanego pojazdu.


Zostaw komentarz

Musisz być zalogowany żeby zostawić komentarz.